niedziela, 15 stycznia 2012

Pierwszy.


“Love taught me to lie!”
Little Mix – Cannonball


- Zawsze byłam wobec Ciebie szczera! – zaprzeczyłam. – Wiem, nie powinnam wyjeżdżać bez uprzedzenia ale naprawdę nie miałam innego wyjścia.
Wiem jak to brzmi. Dziecinnie. „Nie powinnam” - zawsze tak mówiłam, nawet jako dziecko. Zawsze starałam się wytłumaczyć, nawet jeżeli nie było to konieczne.
- Owszem nie powinnaś! Tyle, że ja cały czas sądziłem, że nie żyjesz. A ty nagle zjawiasz się w moim domu, tak jak dawniej… Co się tu u licha dzieje? Wytłumaczysz mi? – poprosił.
Andy New był moim najlepszym przyjacielem z dzieciństwa. Zawsze staraliśmy się trzymać razem, wspierać, bo żadne z nas nie miało nikogo innego. On pochodził z domu dziecka a ja mieszkałam z matką i bratem alkoholikiem. Często uciekaliśmy z domu, a wtedy zazwyczaj  przesiadywaliśmy na dachu, patrzyliśmy na rozświetlone Las Vegas, zapominając o codzienności. Dzisiaj wiem, że  były to jedyne beztroskie chwile w moim życiu.
- Jak to myślałeś, że nie żyję? – zapytałam drżącym głosem.
- Tydzień po tym jak do mnie po raz ostatni dzwoniłaś, znaleźli twoją matkę i brata na przedmieściach. Byli martwi. Policja poszukiwała jeszcze ciebie, ale przez brak poszlak zrezygnowali z dochodzenia, a ja z trudem pogodziłem się z faktem, że Cię straciłem…
Mówił z troską, jak zawsze, gdy bardzo się przejmował. Miał w sobie coś z dziecka, które mimo wielkich chęci było zbyt słabe by być samodzielne.
Przytuliłam go. Tak jak wtedy gdy mieliśmy po dwanaście lat, stojąc na dachu pobliskiego kasyna, patrząc na ciemne niebo. Pachniał jak zawsze, papierosami i lawendą.
- Andy, musisz mi pomóc. Oni chcą mnie zabić. – wykrztusiłam.
Na te słowa, odsunął się ode mnie. Był biały jak ściana z zaciśniętymi ustami. Nic nie mówił a to znaczyło, że oczekiwał wyjaśnień.
- Zakochałam się w niewłaściwym facecie, który okazał się psychopatą i teraz jedynie czego pragnie, to śmierci. Mojej śmierci. Czy to ci wystarczy...? 
Nie odpowiedział.
- Andy! Powiedź coś. Proszę… - wykrztusiłam.
- Kim on jest? – zapytał.
- Nie wiem.
- Jak to nie wiesz? Ten facet jest duchem czy jak?
Andy tracił powoli panowanie nad sobą, a ja nie wiedziałam, jak mu na spokojnie wytłumaczyć i streścić ostatnie dwa lata mojego życia.
- To trudniejsze niż myślisz…. – powiedziałam.
Nie przerwał mi, lecz spokojnie usiadł na czerwonej kanapie i spojrzał wyczekująco.
- Wszystko zaczęło się wtedy, gdy po raz pierwszy zabrałeś mnie do kasyna. Pamiętasz? To był inny świat. Świat, którego wcześniej nie znałam. Świat dobry dla bogaczy, ludzi sukcesu. Wyszliśmy po kilku godzinach, a ja powiedziałam, że nigdy tam nie wrócę. Kłamałam. Wracałam. Co wieczór. Co noc. To stało się moim narkotykiem. Andy, wiem jak to brzmi, ale to prawda: to miłość nauczyła mnie kłamać...

2 komentarze:

  1. super! już nie mogę się doczekać wyjaśnienia, w jaki sposób "miłość nauczyła kłamać" i kim jest tajemniczy "on", który chce zabić.
    CZEKAM NA NASTĘPNE ODCINKI! <333

    OdpowiedzUsuń
  2. eee fajne :D Brawo, słońko :D Czekam na ciąg dalszy!!!

    OdpowiedzUsuń